Blog

Kawa Popularna / Sztuka Popularna  / Kossak, czyli dzieje Kossakówki

Kossak, czyli dzieje Kossakówki

Kossak, tego nazwiska nie trzeba nikomu przedstawiać. Jednak z imionami Kossaków co poniektórzy z nas mają problem i zwyczajnie się gubią 😉 

Zacznijmy zatem od początku.

Juliusz Fortunat Kossak herbu Kos.

Specjalizował się w malarstwie historycznym i batalistycznym, a ulubionym tematem jego obrazów były konie. Malował małoformatowe dzieła głównie techniką akwarelową. 

Był ojcem bliźniaków: Wojciecha i Tadeusza. 

Wojciech był z kolei przedstawicielem nurtu malarstwa o tematyce historycznej i batalistycznej, autorem wielu obrazów przedstawiających wydarzenia z okresu wojen napoleońskich i powstania listopadowego, scenki rodzajowe, portrety i oczywiście konie. Wraz z Janem Styką był współautorem Bitwy pod Racławicami. 

Ciekawostką jest, iż Wojciech urodził się w noc sylwestrową 1856/57 tuż przed północą (jego brat bliźniak Tadeusz Kossak ma wystawiony akt urodzenia już na dzień 1 stycznia 1857) w Paryżu, dokąd wyjechali jego rodzice wkrótce po ślubie. 

Wojciech był  ojcem Jerzego Kossaka (też malarza), poetki i dramatopisarki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i pierwszej damy polskiej satyry Magdaleny Samozwaniec.

Dziś jednak chciałabym zwrócić Waszą uwagę nie tyle na sam ród Kossaków, a ich neogotycki dworek w Krakowie, jako rodzinne gniazdo kilku pokoleń znakomitych talentów malarskich i literackich. 

Protoplasta rodu Kossaków, Juliusz Kossak, w 1869 roku zakupił dom przy ówczesnym placu Latarnia (obecnie plac Kossaka). Nestor rodu zamieszkał tam, jak już wcześniej wspomniałam, wraz z żoną i pięciorgiem dzieci.

Co ciekawe Juliusz kupił dworek za pieniądze żony Zofii, gdyż Kossakowie z reguły żyli z posagów swoich żon!

Kossakówka była otwartym domem dla inteligencji i artystów Krakowa. Można tu było spotkać Asnyka, Witkacego, Fałata, Stryjeńską, Tuwima, Boya, Paderewskiego i wielu innych wybitnych twórców!

W skład posesji wchodziły cztery zabudowania:

  • główna willa, częściowo parterowa, częściowo piętrowa, otynkowana na biało, z zielonymi futrynami okien i drzwi
  • oficyna z prawej strony domu, parterowa
  • oficyna z lewej strony domu, parterowa
  •  zabudowania gospodarcze.

Oto plan Willi Wygoda:

Budowle otoczone były trzema ogrodami (o pow. 86 arów), pełnymi drzew, krzewów, owoców i grządek z jarzynami.

Przez 30 lat Juliusz Kossak mieszkał i malował swoje obrazy w willi Wygoda.

Pracownię urządził w prawej oficynie, do której po jego śmierci przeprowadziła się żona Zofia. Oficynę nazwano wówczas Domkiem Babci. Przemianowano go później na Jerzówkę, gdy zamieszkał w nim wnuk Juliusza, Jerzy z rodziną.

Po śmierci Juliusza dom przeszedł w posiadanie najstarszego syna, Wojciecha. Pozostałe dzieci opuściły dom rodzinny i wyprowadziły się z Krakowa. Córka Zofia zamieszkała w majątku męża, Jadwiga po zamążpójściu przeprowadziła się do Warszawy. Syn Tadeusz zamieszkał w Lubelskiem, Stefan we Lwowie. 

W 1899 r. Plac Latarnia przed Kossakówką, decyzją Magistratu, został przemianowany na Plac Juliusza Kossaka.

Wojciech Kossak zmodernizował dom, przebudował lewą oficynę, w której urządził swoją pracownię. Usytuowana była ona w rogu domu, aby rodzina nie przeszkadzała w pracy. 

Otóż takie położenie miało też inny powód, mianowicie Wojciech przyjmował tam swoje modelki!

Tajemnicą poliszynela było, że większość z portretowanych przez niego kobiet była jego flamami, a córki o tym wiedziały.  Otóż między nimi a ojcem istniał pewnego rodzaju układ, kiedy „mamidło” czyli pani Kossakowa wracała do domu a Wojciech był zajęty malowaniem, to one pospiesznie wyprowadzały damę tatki tylnymi drzwiami!

Maria się na to godziła… Wojciech zaś chcąc odkupić winy co rusz kupował jej drogie prezenty…

U Kossaków tak naprawdę rządziły kobiety i miały one nawet swój osobny budynek obok Kossakówki, tzw. Domek babci

Z biegiem lat w pracowni malował też jego syn Jerzy, który odziedziczył talent malarski po ojcu i dziadku. Córki Wojciecha Kossaka, Maria i Magdalena, jak już wcześniej wspomniałam, poświęciły się literaturze. 

Dworek przy Placu Juliusza Kossaka stał się salonem artystycznym i towarzyskim Krakowa. Bywali w nim m. in.: Helena Modrzejewska, Adam Asnyk, Teofil Lenartowicz, Brat Albert Chmielowski, Stanisław Witkiewicz, Jacek Malczewski, Zofia Stryjeńska

Niestety w latach 1932-1939 warunki finansowe Kossaków gwałtownie się pogorszyły. Rodzina była zadłużona, dochody spadały, groźba licytacji wydawała się nieunikniona. Wybuch II wojny światowej jeszcze pogorszył sytuację. 

Pracownia w ogóle miała być zburzona jako nieoficjalna kara za to, że Wojciech nie chciał namalować portretu Generalnego Gubernatora Hansa Franka. Powiedział podobno, że żaden Hitlerowiec nie będzie miał jego portretu. 

Atmosfera Kossakówki straciła swą wyjątkowość.

Nie powrócił już świat w jakim dotąd żyli Kossakowie. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska wyjechała do Anglii i już nie wróciła do domu. W 1940 r. zmarła żona Jerzego Kossaka, Ewa. W 1942 r. pożegnał się z życiem przez zapalenie płuc Wojciech Kossak, a w pół roku po nim jego żona Maria. 

W Kossakówce, w głównej willi mieszkała teraz Magdalena z córką. W części zwanej Jerzówką pozostał Jerzy z drugą żoną i córkami, Glorią i Simoną urodzonymi w czasie wojny. Mieszkała tam też córka Jerzego z pierwszego małżeństwa, Maria z synem Antonim. Oczekiwano na próżno na powrót Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej, gdyż 9 lipca 1945 r. nadeszła wiadomość o jej śmierci. 

W 1955 roku zmarł Jerzy Kossak, rok później Magdalena przeniosła się wraz z mężem do Warszawy. Siedziba Kossaków zaczęła podupadać. Wokół wyrosły wieżowce. 

Władza ludowa postanowiła pozbyć się wroga klasowego, za jakiego uważano Kossaków. Obydwa dworki postanowiono zburzyć i urządzić ogródek jordanowski. 

W 1961 Iwaszkiewicz zadzwonił do Magdaleny i zapytał czy wie, że za chwilę wyburzą Kossakówkę.

Samozwaniec wywalczyła wówczas u ówczesnego ministra kultury Włodzimierza Sokorskiego pozostawienie gniazda Kossaków. Dzięki poparciu Iwaszkiewicza, Przybosia oraz Wańkowicza dom wyremontowany został  za pieniądze państwa i wpisany na listę, otrzymując  status zabytku IV klasy.

Rodzina toczyła twardą walkę o przetrwanie. Aby przeżyć wykonywano różne prace chałupnicze (np. szycie rękawic, impregnowanie fartuchów rzeźniczych). Salon został wynajęty na introligatornię. Wdowa po Jerzym Kossaku zamieszkała z córkami w jednym pokoju. Jej córka Gloria ukończyła Liceum Sztuk Plastycznych, druga córka Simona biologię na Uniwersytecie Jagiellońskim i wyjechała do Puszczy Białowieskiej, gdzie mieszkała do końca życia.

Kolejną panią na Kossakówce została Gloria. W latach 1971-1974 urządziła tam prywatne muzeum, pełne pamiątek po znakomitych przodkach, a w nim kawiarnię z wieczorami autorskimi debiutujących literatów i wernisażami młodych plastyków, prelekcjami, wieczorami muzycznymi. W ciągu 3 lat odbyło się tam 50 spotkań.

Niestety Gloria musiała (po ogromnym podatku nałożonym przez urząd skarbowy) zlikwidować kawiarnię. Kossakówka z wolna zaczęła popadać w ruinę…

Podobno cała wojna o Kossakówkę rozpętała się w chwili, gdy zaczęły umierać dzieci Wojciecha, gdyż nikt nie dopilnował do końca spraw spadkowych. Podobno pojawiały się osoby z Francji, które rościły  sobie prawa do tego domu, zaczęły się dziwne przepychanki…

Mamy rok 2020.

W 2019 obwieszczono, iż Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie stało się właścicielem Kossakówki, gdyż została ona  kupiona przez miasto Kraków!

Otóż postanowiono, że ten otoczony pięknym ogrodem dom położony w samym centrum Krakowa, tuż obok Wawelu zostanie oddziałem Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK!

Osobiście czekam z niecierpliwością na radykalny remont i ponowne otwarcie Kossakówki! Jednak kiedy się on odbędzie i jak długo będzie trwał, nie wiadomo. 

Zdjęcia zrobiłam w maju tego roku.

Malgorzata Kowalska

Małgorzata Kowalska od lat łączy sztukę z biznesem. Jest absolwentką „Zarządzania w świecie sztuki” w Instytucie Sztuki Sotheby’s w Londynie, należącego do jednego z najstarszych domów aukcyjnych na świecie, Sotheby’s EST. 1774. Ponad 15 lat przepracowała w korporacji, a od niemal 12 lat działa jako niezależny doradca w zakresie sztuki współczesnej, kurator wystaw oraz organizator happeningów artystycznych, czy spotkań w pracowniach artystów. Współpracuje z artystami, galeriami, domami aukcyjnymi, muzeami i kolekcjonerami w Polsce i w Europie. Na swoim koncie ma współpracę m. in. z Warsaw Gallery Weekend, Vogue Polska, Targami Sztuki w Warszawie, czy artystami takimi jak: Edward Dwurnik, Majka Kiesner, Katarzyna Stanny, Prot Jarnuszkiewicz, Xawery Wolski, Jerzy Antkowiak, Katarzyna Kozyra, Tomasz Sętowski, Tadeusz Rolke, Paweł Althamer, ale również finalistami konkursów dla młodych artystów, takich jak Podróż Artystyczna Hestii czy Spojrzenia organizowane przez Zachętę i Deutsche Bank. Jest aktywnym członkiem Rady Programowej Fundacji Galeria Przechodnia oraz Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Przyjaciół Muzeum Narodowego i Fundacji Katarzyny Kozyry w Warszawie. Mówi biegle w trzech językach, a gdyby doliczyć do tego jeszcze język sztuki i język biznesu to w pięciu! 😉 Ceni sobie etykę pracy, samoświadomość, empatię i kręgosłup moralny.