Blog

Kawa Popularna / Life  / Czy warto znać się na kawie?

Czy warto znać się na kawie?

Dzień w dzień kawa

Żałuję, że w młodości nie wpadłem na myśl, że warto o pewnych rzeczach dowiedzieć się więcej. Już tłumaczę o co mi chodzi. Są takie rzeczy w naszym życiu, na które nie zwracamy szczególnej uwagi, pomimo iż codziennie mają na nas wpływ. Taka na przykład kawa. Zaczynamy ją pić gdzieś na studiach, może nawet wcześniej, próbując zdać maturę. I pijemy codziennie. Kilka razy dziennie. Wlewamy w siebie hektolitry płynu nie mając zielonego pojęcia jak powinna smakować dobra kawa, co wpływa na jej smak, jak ją przyrządzić, nawet jak podawać.

Wartościowe rzeczy są trudne

Wykorzystuję przykład kawy ponieważ raz, to jest blog o kawie, ale też dlatego, że kawa to trudny temat. To nie jest tak, że nauczysz się robić dobrą kawę w 15 minut z filmu na YouTube. Trzeba włożyć w to całkiem sporo pracy. I o to mi właśnie chodzi. Gdybym w wieku 20 lat, rozpoczął naukę co to jest dobra kawa, już po roku codziennie piłbym napój wysokiej jakości, czyli patrząc z dzisiejszej perspektywy – miałbym za sobą 20 lat cudownej przygody z kawą. Ale nie tylko o to mi chodzi. Gdybym od 20 lat zaczynał dzień pyszną kawą, taką po której uśmiech sam pojawia się na twarzy, jaki to miałoby wpływ na moje życie? Z dużą dozą pewności twierdzę, że bardzo pozytywny.

Efekt motyla

A to krzesło w domu, które postawiłeś „tymczasowo” przy biurku do pracy, po siedzeniu na którym zawsze bolą Cię plecy? Jakie ono ma wpływ na twoje życie? Siedzisz na nim kilka godzin dziennie i jesteś zmęczony. Rezygnujesz z wyjścia na siłownię, rezygnujesz ze spotkania ze znajomymi. Omija Cię sposobność poznania kolegi Twojego kolegi, który chciał zaproponować Ci pracę w świetnej firmie. Nie zmieniasz pracy, nie chodzisz na siłownię, tyjesz, zapadasz na chorobę wieńcową i umierasz 10 lat wcześniej niż mogłeś. Przez złe krzesło.

No jasne, że to hiperbola, ale wiesz o co mi chodzi. Niewygodne krzesło, telefon z pękniętą szybką, za długie rękawy marynarki, niesmaczna kawa w biurze – to przepis na złe samopoczucie.

Życie to nie są wielkie wydarzenia. Życie to małe rzeczy, to codzienność. Dlatego twierdzę, że warto znać się na kawie.